
Na zimno już było. Nadszedł czas… Latte i cappuccino. Dla mnie sprawdzian kluczowy, bo mleka roślinne różnie się pienią, bywają kapryśne (“Hej, mam być wegańskie, a nie kremowe”). Chociaż jest o wiele lepiej niż kiedy na rynku mleko sojowe dopiero się pojawiało. Spieniły się wszystkie. Ale różnie. W smaku też są różne i tu mam zagwostkę, bo o ile domyślam się, że posmaku tektury (tak czuję smak soi) to nie lubi nikt, to ze słodyczą jest już różnie. Znaleźć nomen omen sweet spot. To by było idealnie.
Czym się różnią pianki?
Chcemy strzelające bąbelki czy kremowy napój? No kremowy! Po co było pienione jak to buzi trafi już zwykłe?
Chcemy jednolite czy rozwarstwione – woda na dole, sztywna czapa na górze? W mleku roślinnym temat nietrywialny, wiadomo, że po czasie każde mleko się rozwarstwia, ale kiedy jest to 5 sekund – mamy problem.
Latte Art! Do tego potrzebna nam idealnie kremowa, delikatna struktura, z mikro bąbelkami i to było moją największą motywacją do przetestowania wszystkiego co znajdę. Wrócić do latte art. Jest trudniejsze na mleku roślinnym, ale nie ma co się poddawać – wykonalne. Sprawdziłam.
Podium

Miejsce 1
Alpro Barista Soya




Miejsce 2
Alpro Soya No Sugars




Miejsce 3
Inka Sojowe
Honorowa wzmianka
Podium zdominowały mleka “wspomagane składem” w kierunku spieniania i smaku.
Gdyby mi zależało na najkrótszym składzie bez dodatków, to wybrałabym jedno z tych dwóch mlek:
- Provamel
- Bio Zen
Każde mleko sojowe w kilku słowach


Go Vege z Biedronki
§ Smak
Chemiczny, jak po dodaniu bezcukrowego, sztucznie słodzonego syropu waniliowego.
§ Latte art
Rozwarstwione już po 10 sekundach, na wierzchu zrobił się kożuch.
§ Cappuccino
Rozdzieliło się już w spieniaczu do mleka. Brak kremowej struktury, pianka “strzela”.

Provamel
§ Smak
Mega naturalne, całkowicie bez smaku. Smak soji wybija się po posłodzeniu. Nie jest złe.
§ Latte art
Możliwe do zrobienia, bardzo przyjemna tekstura.
§ Cappuccino
Skłonne do przepienienia się. Bardzo kremowe w konsystencji, powolutku się rozdziela.


Joya soya
§ Smak
Smak sztucznego syropu. Dla tych, którym cukier umila życie, może być pycha.
§ Latte art
Zbyt szybko się rozwarstwiło. Od razu po spienieniu mleko spod spodu leciało jak woda.
§ Cappuccino
Dobrze się spieniło, trochę za szybko się rozwarstwia, ale ogólnie jest OK.

Natrue Soy
§ Smak
Kawa nieakceptowalnie gorzka, uczucie jakby zjeść łyżkę cynamonu.
§ Latte art
Rozeta wykonalna.
§ Cappuccino
Bardzo ładnie się spieniło, poźniej podręcznikowo rozdzieliło 50/50.

Inka sojowe
§ Smak
Soja lekko wyczuwalna, słodka w porównaniu do innych napojów.
§ Latte art
Możliwe, choć pianka szybko się odzieliła.
§ Cappuccino
Słodziutka, przyjemna pianka. Rozwarstwiło się po średnim czasie.

Isola BIO
§ Smak
Bardzo neutralne, nie ma posmaku kartonu.
§ Latte art
Być może zdatne do latte art (bo mi nie wyszło), kremowe po spienieniu.
§ Cappuccino
Przepienione jak wiele innych mlek. Kremowa tekstura, ale bombelki nieprzyjemnie strzelają pod ustami.

Bio Zen
§ Smak
Dla mnie trochę za gorzkie, ale ocena smaku spokojnie 7/10. Po posłodzeniu kawa ciągle przyjemna, a posmak soi się nie pojawił.
§ Latte art
Nie jest szalenie kremowe, ale latte art osiągalne.
§ Cappuccino
Trochę sie przepieniło, ale bez sztywnej czapy. W kontekście konkurencji ocena 5/10. Średnia kremowość, smak tylko OK.

Alpro Soya No Sugars
§ Smak
Brak słodyczy w takiej kawie to raczej minus, ale spieniła się wzorowo. Po dosłodzeniu nie czuć ani soi, ani kartonu – super!
§ Latte art
Spienia się wzorowo, więc sprawdza się do latte art.
§ Cappuccino
Mega kremowe. Bardzo przyjemne do picia, mimo lekkiego przepienienia.

Alpro Barista soya
§ Smak
Kremowe, miłe, smaczne. Subiektywnie 9/10.
§ Latte art
Zdecydowanie tak!
§ Cappuccino
Trochę przepienione, ale mleko jest kremowe jak chmurka. Pianka wyglada cudnie.

The Bridge Bio Soya drink natural
§ Smak
Gorzkawe i lekko tekturowe. Subiektywna ocena 6/10.
§ Latte art
Niby wyszło, ale konsystencja mleka nie jest kremowa i to jest rozczarowujące.
§ Cappuccino
Niby się spieniło, ale pianka niefajna, wodnista. Po minucie rozwarstwiło się na sztywną czapę i wodę.


Ener BIO z Rossmana
§ Smak
Smak sztucznego syropu. Dla tych, którym cukier umila życie, może być pycha.
§ Latte art
Zbyt szybko się rozwarstwiło. Od razu po spienieniu mleko spod spodu leciało jak woda.
§ Cappuccino
Dobrze się spieniło, trochę za szybko się rozwarstwia, ale ogólnie jest OK.
Jak testowaliśmy?
My


Anna i Patryk.
Podróże, eksperymenty w kuchni, ładne rzeczy, ale przede wszystkim kawa. Patrzymy na wszystko: smaki, opakowania, miejscówki, gadżety, metody. Tematów zaczęło zbierać się więcej i więcej. Blog powstał aby te wszystkie eksperymenty i cała podróż, nie odeszły w zapomnienie, a może jeszcze były pożyteczne dla innych.